Maxi

opiekun wirtualny:
Ania Czekolada
płeć: suka
wiek: 11 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: tak
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
9 MAJA 2015 ROKU MAXI ZAMIESZKAŁA W MIEJSCOWOŚCI IDZIKOWICE K. OPOCZNA. SZUKALIŚMY DLA NIEJ DOMU Z OGRODEM I Z PSEM DO TOWARZYSTWA I TAKI WŁAŚNIE ZNALEŹLIŚMY --------- Gdy Maxi trafiła do nas odłowiona z ulic Milanówka od razu wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z bardzo wrażliwą istotą. Zachowywała się tak inaczej od pozostałych psów, że do dziś zastanawiamy się jaką mogła mieć przeszłość. O człowieku byśmy powiedzieli, że chyba kompletnie nie zna życia, że urwał się z choinki. Maxi na wszystko reagowała tak jakby spotykało ją to pierwszy raz w życiu a przecież parę lat już ma.  Skulona, przerażona, nie umiejąca się odnaleźć w zgiełku schroniska, nie umiejąca zrozumieć skąd nagle takie zainteresowanie jej skromnym jestestwem. Wydawało się, że boi się ulic, boi się lasu, napotkanych psów, ludzi …dosłownie wszystkich i wszystkiego. ------ W pierwszych tygodniach pozwoliliśmy jej, w jej własnym tempie, zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu. Jednak przyszedł wreszcie czas na pierwsze zmiany, na wyrwanie jej z tej „zamkniętej” rzeczywistości. Przyszedł czas wyjść z cienia. I tu pomocny okazał się być Kornel, pies pozbawiony wszelkich hamulców – w tym pozytywnym znaczeniu :) Kornel okazał się być doskonałym terapeutą dla Maxi, jakby rozumiał, że to od niego zależy stan psychiczny Maxi. To przy nim Maxi zaczęła czerpać radość ze spacerów, to przy nim czuła się bezpiecznie i zrozumiała, że otaczająca ją rzeczywistość zaczęła się właśnie zmieniać. Maxi polubiła ten stan :) zaufała Kornelowi i chyba zaufała nam. Regularnie chodzi na spacery, uwielbia głaskanie i uwielbia podjadać wszelkie łakocie. ------- Jednak to nie koniec zmian jakie muszą zajść w Maxi a niestety schroniskowa rzeczywistość nam w tym nie pomaga. Co prawda tu Maxi czuje się bezpieczna i po każdym spacerze chętnie wraca  do swojego kojca ale nas to wcale nie cieszy. Bo to oznacza, że na swój sposób Maxi „urządziła” sobie w nim bezpieczny azyl a to co poza nim, jest obce i straszne. Boi się kolejnych zmian bo jeszcze nie wie, że te  zmiany są jej bardzo potrzebne…. I dlatego szukamy jej takiego opiekuna, który tak samo jak my będzie wiedział, że Maxi da radę! I który swym uporem i konsekwencją udowodni jej, że wszystko co robimy dla poprawy komfortu jej życia. Szukamy opiekuna, który nigdy nie powie „ona chyba lepiej czuje się w schronisku”. Bo Maxi nie! czuje się tu lepiej. Każdy bezdomny pies marzy o kochającym domu tylko nie każdy o tym wie i to my ludzie musimy im w tym pomóc.

kontakt:

Adopcję prowadzą Ania, tel. 660 732 731 e-mail: annagalej @wp.pl oraz Marta, 504 260 664 e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.