Krawacik

opiekun wirtualny:
Krzysiek
płeć: pies
wiek: 15 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Pruszków
sterylizacja: tak
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
2 KWIETNIA 2015 R. UDAŁO SIĘ!!! KRAWACIK ZNÓW MA DOM, TYM RAZEM NIE MA MOWY O NAJMNIEJSZYM RYZYKU POWROTU DO SCHRONISKA :) KRAWACIK ZAMIESZKAŁ W DOMU NASZEJ WOLONTARIUSZKI ------- Pan Krawacik mieszkał w schronisku 10 lat!!! Aż pewnego pięknego, sierpniowego dnia zjawiła się w schronisku starsza pani, która chciała adoptować małego pieska. Uwzględniając podeszły wiek Pani oraz to, że jest chętna pomóc najbardziej opuszczonemu i potrzebującemu psu zaproponowaliśmy Jej adopcję właśnie Krawacika. Zdecydowała się bez wahania, powiedziała "już nie będziemy tacy samotni". Poszliśmy na wspólny spacer. Krawacik jak zwykle grzeczny, w mik dostosował się do tempa swojej nowej opiekunki. Pani Hania też doskonale sobie radziła.... Ich wspólne życie potrwało pół roku - bardzo ważne pół roku, to byłaby już jedenasta zima Krawacika w schronisku. Dzięki Pani Hani spędził ją na kanapie przy piecu. Dziś niestety ta sielanka dobiegła końca. Pani Hania bardzo zachorowała. W trybie pilnym potrzebny nowy dom, w przeciwnym razie znów schronisko i znów odliczanie tygodni, miesięcy, oby nie lat..... --------- Z domem Pani Hani nie traciliśmy kontaktu, dzięki czemu wiele nowego dowiedzieliśmy się o naszym podopiecznym. Odważny ale nie zadziorny, miejski psiak. Bez trudu odnalazł się w centrum miasta, wśród głośnych aut i blokowiska. Idealny do mieszkania, czysty, grzeczny, nieuciążliwy dla sąsiadów. Idealnie dostosował się do trybu życia swej opiekunki, zaprzyjaźnił się też z kotami rezydentami. Lubi także towarzystwo innych psów, na spacerach chętnie zawiera nowe znajomości. Wizyty u weterynarza, obcinanie pazurków, czyszczenie uchu, kąpiele, wszystko to Krawacik znosi dzielnie i cierpliwie. -------- A teraz dla chętnych historia Krawacika od początku: kiedyś był on zaniedbanym psem, nie miał zaufania do ludzi i bał się z nimi kontaktu, nazywaliśmy go wtedy małym Dzikusiem....ale to było dawno temu:) gdyż dzięki wytrwałej pracy wolontariuszy otworzył się na świat i przekonał, że człowiek może stać się przyjacielem i nieść ze sobą coś dobrego. Ten malutki piesek, wielkości jamnika pewnego dnia zaufał człowiekowi i odkrył, jak przyjemnie jest wychodzić na spacery na smyczy. Od tamtej pory Dzikuś przestał być dzikusiem i nazwaliśmy Go Panem Krawacikiem - a co :-) Maluszek uwielbia wyprawy do lasu, jest typem ciekawskiego szperacza, z ogromnym zainteresowaniem obwącha każdy listek i każdy krzaczek, jakby chciał zaspokoić swą ciekawość na cały długi tydzień, kiedy to znów będzie siedział w samotności i zamknięciu. Spacer z nim to wielka przyjemność i relaks, nigdzie się nie spieszymy, idziemy wolniutko i chłoniemy każdy powiew wiatru a z tej zadumy wyrwać nas może jedynie napotkany w lesie pies, może się polubimy? :) My uwielbiamy zawierać nowe znajomości, jeśli tylko pies jest równie pozytywnie nastawiony jak my, miło spędzimy kilka chwil a może wspólny spacer..? jeśli nie, to cóż narzucać się nie będziemy i poszukamy innego towarzystwa. -------- Kiedy Krawacik przebywa w boksie, czekając na dzień swej adopcji lub odwiedziny wolontariuszy, wykazuje lekką ruchliwość i energię ale z roku na rok gasną w nim nadzieje na własny dom więc i entuzjazmu w nim jakby mniej. Patrzy się tylko głęboko w oczy, przytuli się do siatki by go pogłaskać ale na nic więcej nie liczy. Przecież już tyle osób go odwiedziło, tylu osobom zaglądał w oczy i nadal tu jest. Obecnie Pan Krawacik to skromny psiak, stara się nie narzucać. Jest naprawdę przesympatycznym towarzyszem człowieka, potrzebującym tylko odrobiny uwagi i ciepła. Uwielbia głaskanie i spokojny dotyk ludzkich dłoni. Może zamieszkać w domu, w którym przebywają inne zwierzęta, także koty.

kontakt:

Adopcję prowadzą: Marta, tel. 504 260 664 mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. oraz Krzysztof , 503 031 370