Nie zdążyliśmy...

wtorek, 24 stycznia 2012 14:07
Drukuj

18 lutego Azorek odszedł za Tęczowy Most ...

Nie zdążyliśmy pokazać Ci Kochany Azorku jak dobre potrafi być życie...życie, które tak bardzo sobie ceniłeś.

Dziękujemy, że kochałeś nas do końca...

W imieniu Aziego i własnym pragniemy z tego miejsca podziękować Pani Hani - wspaniałej Opiekunce i właścicielce Pensjonatu dla Zwierząt "Syriusz",  która na mroźne dni i noce dała Aziemu schronienie w ciepłym pokoiku i dzięki której ostatnie dwa tygodnie Azi spędził otoczony miłością i troskliwą opieką.

Dziękujemy także Telewizji TTV, która dzięki programowi "Psie adopcje" umożliwiła nam apel o dom dla Aziego na szeroką skalę.

I wreszcie ogromne podziękowania ślemy do Piastowa, do Rodziny, która pokochała Aziego tak jak my i u której Azi miał spędzić szczęśliwe chwile ale....

...nie zdążyliśmy:(

 

(Witajcie, to mówię ja – Azorek...dla Przyjaciół Azi, nie mogę już dłużej milczeć więc wołam do ludzi o CIEPŁYM SERCU, do ludzi dla których mógłbym być wiernym i oddanym przyjacielem do końca mojego życia , życia którego prawdopodobnie za dużo już nie zostało a także życia które lekkie nie było.

Zawsze byłem poniewierany, zawsze byłem jak kula u nogi i dlatego nadszedł dzień w którym się mnie pozbyli. I tak zamieszkałem w schronisku w Milanówku.

Nie skarżę się, że jest mi źle. Robią tu co mogą jednak nadszedł czas, że mój organizm zaczął się buntować, chciałbym choć jesień życia spędzić z kimś kto kochałby tylko mnie.

Stoję dziarsko na swoich łapkach ale siłaczem już nie jestem, karmią mnie tu obficie ale i tak jestem chudy przez co jest mi zimniej niż tym tłuściochom z boksu obok. Dlatego proszę o dom, dom który przygarnie mnie chociaż na chwile, dom który pozwoli mi zobaczyć co to jest miłość i ciepło. Pokocha mnie pomimo, że nie jestem piękny i młody.

Nie pozwól mi już dłużej marznąć i cierpieć ja już tak długo czekam.

 

My wolontariusze przyłączamy się do apelu Azorka, psa o wielkim sercu. Prosimy by nie podzielił losu tych, którym nie zdążyliśmy pomóc, by nie odszedł w samotności tak jak wielu naszych podopiecznych. Prosimy żeby nowy dom stał się dla Niego wolą walki o lepsze jutro.)