Bączek

opiekun wirtualny:
Niepubliczny żłobek SKRZAT w Grodzisku Mazowieckim
płeć: pies
wiek: 8 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: nie
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
5 PAŹDZIERNIKA 2017 R. STRACHLIWY BĄCZEK ZOSTAŁ ADOPTOWANY. ODTĄD ZAUFANIE DO LUDZI I ŚWIATA NABYWAĆ W OTOCZENIU KOCHAJĄCYCH LUDZI. ZAMIESZKAŁ W OTRĘBUSACH. --------- Bączek został znaleziony na terenie Milanówka pod koniec kwietnia 2014 r. Miał poważnie ranną łapę, przez co wiele tygodni spędził w schroniskowej izolatce pod opieką weterynarza. Niestety, od pierwszych chwil kontakt z Bączkiem był utrudniony. W boksie chował się do budy i ostrzegawczo na nas poszczekiwał. Po miesiącach oswajania Bączek nadal ma problem z tym, aby całkowicie zaufać człowiekowi, ale teraz jest to już inny, wreszcie radosny, pies. Wspaniale dogaduje się z psimi kolegami zamieszkującymi sąsiednie boksy. Wspólnym zabawom i szaleństwom nie byłoby pewnie końca, gdyby nie konieczność powrotu każdego z nich do swojego boksu. Inne psy pomagają Bączkowi zrozumieć, że człowiek nie zawsze jest zagrożeniem, choć możemy przypuszczać, że dotąd miał głównie takie doświadczenia. Dzięki przebywaniu ze zsocjalizowanymi psami jego strach przed ludźmi znacznie zmalał. Chętnie podchodzi do znajomych wolontariuszy po kolejne porcje ulubionych smakołyków. W maju 2015 r. osiągnęliśmy wielki sukces – wyszliśmy pierwszy raz na spacer za schroniskowy mur. Początki nie były proste, ale strach dość szybko został zwyciężony przez psią ciekawość - teraz Bąku co sobotę dzielnie i radośnie przemierza las. Jesienią 2016 r. Bączek został adoptowany wraz ze swoją koleżanką z boksu Fredką. Niestety adopcja nie skończyła się powodzeniem, po miesiącu wrócił do schroniska. Praca i opieka nad lękliwym, wycofanym psem najwyraźniej przerosła jego opiekunów. Bączek niestety miał problem z akceptacją opiekuna, obszczekiwał go, zdarzało się, że warczał i kłapał zębami. Zachowanie to jednak nie wynikało z agresji Bąka, a jedynie, albo i aż jego lęków. Adopcja Bączka miała jednak i pozytywne strony. Dowiedzieliśmy się, że Bąku świetnie jeździ samochodem. Zaskoczyło nas również, że pies, którego w schronisku nawet na smyczy nie można było wprowadzić do zamkniętego pomieszczenia, w nowym domu sam nauczył się wchodzić do pomieszczeń, a kiedyś z ciekawości wszedł po stromych schodach na piętro. Miesiąc we własnym domu bardzo korzystnie wpłynął na Bączka – stał się zdecydowanie dzielniejszym, bardziej „dotykalskim” psem. Oczywiście nadal czeka nas sporo pracy z Bączkiem – przytulanie i dotykanie nie budzi w nim już takich obaw jak dawniej, ale nadal nie sprawia mu żadnej przyjemności. Teraz jednak widząc jak duży postęp zrobił zaledwie w ciągu kilku tygodni, wierzymy, że w końcu znajdzie się ktoś – kto cierpliwą pracą, delikatnością i troskliwość przekona do siebie tego pięknego, młodego psa. Dla Bączka szukamy domu z doświadczonymi opiekunami, świadomymi, że socjalizacja takiego psa wymaga sporo pracy, cierpliwości i determinacji. Psi rezydent na pewno pomógłby naszemu przystojniakowi w szybszej aklimatyzacji w nowym miejscu.

kontakt:

Adopcję prowadzą: Grzegorz, 603 975 592 Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. oraz AgataB., tel. 692 660 071 meil: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.