Salma

opiekun wirtualny:
AgnieszkaBłażej
płeć: suka
wiek: 5 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: nie
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
25 KWIETNIA 2020 R. SALMA ZAMIESZKAŁA W ROZALINIE ------- Petros z Salmą trafiły do schroniska w Milanówku na początku lutego 2018 r. Łączy ich wspólna historia. Historia szara i smutna, jakich znamy wiele. Wcześniej oba psy stróżowały na złomowisku. Jednak gdy "praca" dla nich się skończyła stały się niepotrzebne i wylądowały na ulicy. W schronisku psy od początku robiły to co umiały najlepiej - groźnie obszczekiwały wszystkich zbliżających się do ich boksu, dając do zrozumienia że intruzi nie są mile widziani. Dopiero po kilku miesiącach na tyle zaufały wolontariuszom, że mogliśmy je bezpiecznie wypuścić na wybieg. Od tego czasu wszystko przyspieszyło. Z każdym tygodniem Petros i Salma pozwalały na bliższy kontakt. Najpierw podchodziły tylko na smakołyki, później dawały się pogłaskać, a wreszcie zaczęły przewalać się na plecy, żeby je miziać po brzuszkach. Cotygodniowe szaleństwa na wybiegu sprawiały im ogromną przyjemność. Odkryły, że relacja relacja z człowiekiem może być fajna i przyjemna i że można mu zaufać. To się bardzo przydało gdy Petros i Salma zaczęły chodzić na spacery. Nigdy nie wychodziły na smyczy, więc na pierwszych spacerach były całe spięte i zdenerwowane, ale maszerowały krok w krok trzymając się blisko człowieka.Wystarczyło kilka wyjść ze schroniska i światopogląd psów uległ całkowitej zmianie. Wybieg przestał być fajny, bo Petros i Salma już nie czuły się podwórkowymi burkami, tylko w pełni spacerowymi psami, którym nie wystarcza wybieg, ale oczekują też zwiedzania terenu poza schroniskiem. Po wypuszczeniu z boksu, siadają przy furtce i czekają na zapięcie smyczy i wyjście na zewnątrz.Petros i Salma nie są jeszcze całkowicie zsocjalizowane - Salma jest odrobinę nieśmiała i potrzebuje wsparcia człowieka albo drugiego psa, a Petros bywa jeszcze odrobinę niedotykalski w niektórych miejscach, ale oboje nadają się już do adopcji dla ludzi, którzy mają doświadczenie z psami. Adopcja tych psów wymaga wcześniejszych przyjazdów do schroniska w celu zapoznania z nimi, ale patrząc na tempo postępów jakie od pewnego czasu robią w schronisku, nie będzie to takie trudne.Psy nigdy nie mieszkały w domu i teraz mogłyby mieć z tym jeszcze problem, więc ciepła buda na początek w zupełności wystarczy, ale muszą w nowym domu wychodzić na spacery. Nie chodzi tylko o to, że odkąd poznały spacery w schronisku nie wyobrażają sobie bez nich życia, ale także ich instynkt terytorialny, który się wzmaga gdy stale przebywają na swoim terenie i może być kłopotliwy w przypadku wizyt gości i innych obcych ludzi. Spacery, poznawanie nowych miejsc i ludzi będzie miał zdecydowanie pozytywny wpływ na te psy, a że błyskawicznie nauczyły się prawidłowo chodzić na smyczy, to sama przyjemność dla przyszłych opiekunów. Oba psy mieszkają od zawsze razem i są ze sobą blisko związane emocjonalnie, więc idealnie byłoby, gdyby w przyszłości mogły znaleźć wspólny dom, ale nie wykluczamy osobnych adopcji jeśli trafią do odpowiednich opiekunów.

kontakt:

Adopcję prowadzą: Grzegorz, 603 975 592 mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. oraz AgataB., tel. 797 653 555 mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.