Maks

opiekun wirtualny:
marta
płeć: pies
wiek: 13 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: nie
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
1 GRUDNIA 2018 R. DZIADEK MAKS ZAMIESZKAŁ W ŚWIĘCICACH, W DOMU NASZEJ WOLONTARIUSZKI ------ Maks jest jednym z psów, o których po prostu nie da się powiedzieć złego słowa...radosny, zrównoważony, przyjazny dla całego otoczenia. Historia Maksa nie jest już taka wesoła. W przeszłości Maks był psem stróżującym na terenie pewnej firmy, a pewnego razu jej 'szef' postanowił pozbyć się Maksa. Na szczęście inni pracownicy zareagowali w porę i Maks nie trafił przynajmniej na ulicę, ale do naszego schroniska. W początkowym okresie wyraźnie było widać, że Maks przebywał w ciężkich warunkach i nie miał dobrej opieki, przez co miał problemy z chodzeniem, szczególnie z tylnymi łapami. Przez niektórych z nas był wówczas nazwany 'dziadkiem', choć aktualnie to określenie nie do końca już do niego pasuje (no chyba, że - przeliczając na 'ludzkie' lata - myślimy tu o wysportowanym i pełnym energii 55-letnim dziadku, a nie o 90-letnim staruszku :)Po kilku miesiącach w schronisku stan Maksa wyraźnie się poprawił. Teraz nie ma już raczej problemów z chodzeniem, przy dobrej opiece i życiu w komfortowych warunkach z pewnością przed nim jeszcze ładnych kilka lat w pełnej sprawności (choć należy się liczyć, że w późniejszym okresie może np. być konieczna rehabilitacja).Maks w schronisku dał się też szybko poznać jako bardzo wesoły, kontaktowy pies, który bardzo wylewnie cieszy się na widok znanych wolontariuszy. Na spacerach jest pełen radości i energii (choć oczywiście nie należy też do największych psich sportowców, które trudno utrzymać na smyczy). Maks uczestniczył też w jednej z imprez schroniskowych z udziałem gwiazd, na której czuł się doskonale i zaprezentował się z jak najlepszej strony, co widać na zdjęciach :)Maks jest jednym z tych psów, które mimo pobytu w schronisku i wcześniejszych niewesołych przeżyć pozostały wesołe i pełne życia. Ale pewnie nie zdaje sobie sprawy, że w życiu może być jeszcze o wiele fajniej - gdy ma się w końcu własny dom i kochających ludzi :)